10.08.2014

Biedronka na diecie- tydzień IV

Hej ho!
Za mną pierwszy miesiąc akcji- pora zatem na podsumowanie (sprawozdanie Moniki znajdziecie tutaj.)

Zanim przejdę do szczegółów chciałam Wam bardzo podziękować za każdą rozmowę, w której przyznajecie się do tego, że mój udział w Akcji stał się inspiracją do tego, że i Wy postanowiliście coś zmienić w swoim życiu. Każdy taki sygnał bardzo dużo dla mnie znaczy. DZIĘKUJĘ <3 !!! Bardzo cieszę się też z tego, że od dwóch tygodni nie tylko Monika wpada do Fit Fabric na wspólne treningi. Z Dominiką (Królową Fitnessu) odkrywamy te przyjemniejsze i mniej przyjemne strony odtłuszczania. Nie ma co ukrywać- razem jest po prostu raźniej! Jeśli i Wy chcecie do nas dołączyć- dajcie znać! "The more the merrier" jak to mawiają #zagranico :) 

Biedronka na diecie, Wakacyjna Akcja Motywacyjna
MINUSY:
  • wyjścia do restauracji/kawiarni są prawdziwym wyzwaniem - w minionym tygodniu dwa razy jadłam na mieście . I o ile w mojej ukochanej Meblotece Yellow nie miałam problemu z wyborem posiłku (byłam po treningu, więc wpadłam jak po ogień prosząc o coś z białkiem :)), to w pizzerii Presto pojawił się problem ( uznałam, że zapłata dodatkowych 2 zł za makaron pełnoziarnisty jest czymś na co się nie godzę- dlaczego za coś zdrowszego mam płacić więcej?) i z obszernej karty mogłam wybrać tylko sałatkę podaną, tradycyjnie już, z jasnym pieczywem. Po zakończeniu całej akcji pojawi się na blogu wpis o miejscówkach w Łodzi,  które podają jedzonko nie tylko smaczne, ale i takie, które może zjeść osoba będąca na diecie, 
  • czasami naprawdę nie mam siły iść na kolejny trening i mam ochotę wrzucić na ruszt coś z towarów zakazanych.To wyzwanie to cholernie ciężka praca i to nie jest tak, że jest mi cały czas łatwo, lekko i przyjemnie. Szczęśliwie poznałam już antidotum na te gorsze chwile- to wzajemne motywowanie się, o którym napiszę już w plusach :) 
PLUSY:
  • udało mi się wciągnąć w akcję Pana Biedronka! Jeszcze nie chodzimy razem na treningi do FF, ale już dwa razy wyszedł z inicjatywą, żeby pobiegać wieczorem w parku. Wierzcie mi, usłyszeć coś takiego od zwierza kanapowego, jakim jest Pan Biedronek to prawdziwy sukces!
  • moi bliscy widząc to co jem i jak podchodzę do ćwiczeń są już spokojniejsi- chyba zrozumieli, że to po pierwsze nie jest chwilowy zryw, a po drugie nie funduję sobie restrykcyjnej diety tylko przejście na "zdrowszą stronę mocy"- cudnie jest usłyszeć, że na nasz przyjazd zostaną przygotowane gołąbki, bo "są lekkie i nie zawierają składników, których nie możesz jeść",
  • zauważyłam poprawę kondycji- jestem w stanie bez chwili wytchnienia przejść przez całą rozgrzewkę na zajęciach grupowych i przebiec interwałowo dystans 5 km w czasie poniżej 37 minut!
  • widać- to słowo, które w ostatnim tygodniu słyszałam coraz częściej. Bardzo się cieszę, że efekty moich zmagań widzę nie tylko ja, ale także że są one ogólnie dostrzegalne  również dla otoczenia,
  • ważniejsze od magicznego słowa "widać" są dla mnie sygnały, że udało mi się choć trochę Was zainspirować do wzięcia się za siebie :) Nawet nie macie pojęcia, jak to motywuje i dodaje sił w chwilach zwątpienia. 
PS. Dziś, podczas porannej przebieżki wpadło mi do głowy poniższe hasło, które doskonale odpowiada na pytanie "Quo vadis Biedronko?" :)


WYNIKI:
Najważniejszą wiadomością dnia jest to, że przegoniłam siódemkę z przodu :D O ile- trudno powiedzieć, bo w zależności od urządzenia na którym się ważyłam spadek wyniósł od 0 do -1 kg. 
Trzymam się jednak wersji, że w ostatnich dwóch tygodniach zrzuciłam 1 kg, bo potwierdzają to spadki w obwodach, które wynoszą nawet 2 cm ( w talii, brzuchu i biodrach), a poza tym tyle wskazuje waga u mnie w łazience ;)! 
Są jeszcze takie miejsca, w których obwód mam trzycyfrowy- zejście do dwucyfrowych wymiarów jest moim mikrowyzwaniem na kolejny miesiąc:)

Oto co jadłam w mijającym tygodniu: 
1. pieczywo chrupkie/szynka/pomidor
2. nektarynki/jagody/maliny/jogurt
3. chłodnik
4. batony energetyczne
5. serek wiejski/pomidor/ogórek
6. maślanka
7. woda/cytryna/bazylia
1. owsianka na mleku sojowym/maliny/jagody/nektarynka
2. kalafior/pomidor/ocet balsamiczny/oliwa/sok z cytryny
3. chłodnik
4. jabłka ;)
5. rukola/awokado/krewetki/grejpfrut/ pomarańcza/2 kawałki pieczywa pszennego
6. małe piwo ( zamiast maślanki;))
7. woda/imbir/cytryna
1. omlet (2 jajka+1 banan+1 łyżka mielonego siemienia lnianego)/czekolada
2. kalafior/pomidor/ocet balsamiczny/oliwa/sok z cytryny
3. chłodnik
4. batony energetyczne
5. koktajl "Detox" z Mebloteki Yellow
6. twarożek/awokado/łosoś ( Mebloteka Yellow)
7. limonka/bazylia/woda
1. pieczywo pełnoziarniste/pomidor/wędlina drobiowa
2. sałatka szopska
3. pulpety z łososia/warzywa z bulionu
4. batony energetyczne
5. banan/borówki/maliny/ jogurt/ siemię lniane
6. małe piwo
7. limonka/bazylia/woda
1. pieczywo chrupkie/pomidor/wędlina drobiowa
2. sałatka szopska
3. pulpety z łososia/ryż pełnoziarnisty
4. batony energetyczne/ orzechy włoskie
5. budyń na mleku owsianym/czekolada
6. pieczywo chrupkie/pomidor/szynka
7. limonka/bazylia/woda
1. bułka pełnoziarnista/twarożek/pomidor
2. parówki/pieczywo chrupkie/pomidor
3. gołąbki
4. maliny/brzoskwinia/borówki/jogurt/siemię lniane
5. grill- sałatka warzywna, 1/2 pstrąga z ziołami/filecik z kurczaka/jedna mała,cienka kiełbaska + szklanka cydru poza planem :)
6. maślanka 
1. jajecznica/pieczywo pełnoziarniste/pomidor/szynka
2. arbuz
3. brzydkie a dobre, czyli tradycyjna zalewajka
4. kurczak z grilla/sałatka/ogórek kiszony/pieczywo pełnoziarniste
5. maślanka/borówki amerykańskie

Brak komentarzy :

font-family: 'Comfortaa', cursive;