17.08.2014

Biedronka na diecie- tydzień V

Za mną kolejny, piąty już, tydzień zmagań w ramach Wakacyjnej Akcji Motywacyjnej. Lekko nie było,ale koniec końców pokonałam kryzys i podjęłam kilka decyzji, dzięki którym być może nie osiągnę 150% normy, ale dzięki którym z pewnością będę szczęśliwsza i bardziej zmotywowana :) 
Biedronka na diecie, Wakacyjna Akcja Motywacyjna

KONIEC Z EKSPERYMENTAMI W KUCHNI 
Limit kulinarnych porażek i fakapów na ten rok został w tym tygodniu wyczerpany. Tabbouleh z kalafiora nie zachwycił, zupa krem z kapusty była średnia, naleśniki z mąki owsianej również wyszły poniżej oczekiwań. Nie mam alergii pokarmowej i nie będę się dłużej męczyć z kombinowaniem.
Nie oznacza to jednak, że wracam do starych nawyków. Nadal będę ograniczać spożycie wyrobów pszennych na rzecz kasz, wypieków z mąki żytniej i pełnoziarnistej. Niezdrowym przekąskom nadal będę mówić nie i zastąpię je koktajlami na bazie maślanki, sałatkami i domowej roboty batonami energetycznymi. Odkładam na półkę przepisy z blogów wegańskich/wegetariańskich, w których jeszcze kilka tygodni temu tak bardzo się zaczytywałam . Podróż w poszukiwaniu nowych smaków mocno mnie zmęczyła i zdemotywowała. Pora wrócić do domu ;) 

ĆWICZENIOM Z ODLICZANIEM MÓWIĘ NIE
Nie lubię motywowania polegającego na wypowiadaniu przez prowadzących zajęcia grupowe kwestii takich jak:  "nie odpuszczaj!", "wytrzymasz!", "jeszcze osieeeeem"! Za każdym razem, gdy to słyszę mam ochotę wstać z maty i powiedzieć "nie odpuszczam, tylko nie jestem jeszcze finessową boginią i żeby nie zrobić sobie krzywdy nie dam z siebie więcej niż 120%". Czwartkowe zajęcia z zumby, do której się w końcu przekonałam ( choć hiszpańska muzyka rodem z telenoweli klasy B wkurza mnie nadal :)) i dzisiejszy stretching (na którym byłam ćwiczącą specjalnej troski, ale dzięki podejściu instruktorki po zajęciach czułam niedosyt) upewniły mnie tylko w tym, że zajęcia z odliczaniem nie są dla mnie. 
Nie oznacza to, że zmniejszam ilość treningów- nadal będę pracować nad kondycją- dziś w 35 pokonałam na orbitreku całe 5 km i nie spocznę dopóki nie zmieszczę się z tym dystansem w czasie o 5 minut krótszym.

TABELA KALORII TO O JEDNĄ TABELĘ ZA DUŻO
W zeszłym tygodniu Monika poprosiła nas o wypełnianie tabeli kalorii. Samo wprowadzanie do niej danych nie było dla mnie męczące, ale świadomość tego, że jest to szósta z tabel, którą powinnam regularnie wypełniać, mocno mnie dobiła odbierając jednocześnie radość z jedzenia :(. Choć tabela zawiera przydatne informacje to sprawiła, że przez tydzień czułam się z jednej strony jak maszyna, której dostarczane jest paliwo w postaci węglowodanów, białka i tłuszczu z drugiej zaś- jak zaopatrzeniowiec z hurtowni spożywczej  :(   Z ogromną radością wypełnię dziś ostatnie informacje w tabeli kalorii, wyślę je do Moniki i zapomnę o temacie :) 

A teraz pora na tradycyjny "przegląd tygodnia" :) 

1. pieczywo chrupkie/pomidor/wędlina drobiowa
2. serek wiejski/pomidor/ogórek/bazylia
3. gołąbki
4. mleko/płatki owsiane/brzoskwinia/borówki amerykańskie
5. maślanka/banan
6. pieczywo chrupkie/szynka/pomidor/bazylia
7. woda/limonka/bazylia

1. ciasto cukiniowo/bananowe
2. serek wiejski/pomidor/ogórek
3. gołąbki
4. brownie z daktyli i migdałów
5. kawa z mlekiem
6. kefir
7. woda/cytryna/imbir
1. ciasto cukiniowo/bananowe
2. jabłko/brzoskwinia/siemię lniane/jogurt
3. zalewajka
4. brownie z daktyli i migdałów
5. owsianka/kasza jaglana preparowana/mleko/pomarańcza/borówki amerykańskie
6. pieczywo chrupkie/wędlina drobiowa/pomidor
7. woda/imbir/cytryna
1. owsianka/kasza jaglana preparowana/mleko/pomarańcza/borówki amerykańskie
2. kus kus z kalafiora
3. zupa krem z kapusty
4. brownie daktylowo/migdałowe
5. banan
6. mleko
1. parówki/pieczywo chrupkie/pomidor
2. brownie daktylowo/migdałowe
3. zupa krem z kapusty
4. brzoskwinie
5. popcorn
6. pieczywo chrupkie/wędlina drobiowa/pomidor
1. naleśniki z mąki owsianej/dżem wiśniowy/ konfitura z borówek amerykańskich
2. zupa krem z kapusty
3. CHEAT MEAL-> obrazek mówi sam za siebie :)
4. pieczywo chrupkie/szynka/pomidor


1. banan
2. jajecznica/bułka pełnoziarnista/pomidor
3. jajka sadzone/ziemniaki/mizeria
4. brzoskwinia/borówki amerykańskie/jogurt
5. zestaw dla dwojga w Jaffa - pyszny! 

1 komentarz :

Deli pisze...

No widzisz Biedroneczko każdy jest inny i dla każdego znajdzie się coś odpowiedniego czy to w kwestii kulinarnej czy fitnessowej ;) tak jak powiedziałaś nie można się zmuszać. Ja np. Umieram ze śmiechu na zumbie i czuję się jak idiotka, stretching powoduje że się niecierpliwię i wkurzam a tabele kcal odłożyłam na półkę ale za to sięgam po tabelę indeksu glikemicznego :) grunt to mieć cel i realizować go po swojemu, we własnym tempie ale z ogromną satysfakcją :** wspierająca matka ;)

font-family: 'Comfortaa', cursive;