27.07.2014

Biedronka na diecie- tydzień 2

Dzień dobry- jest niedziela, a więc pora na  podsumowanie ostatniego tygodnia moich zmagań w ramach Wakacyjnej Akcji Motywacyjnej

Biedronka na diecie, Wakacyjna Akcja Motywacyjna
Dziś wyjątkowo zacznę od minusów, bo plusów jest znacznie, znacznie więcej :)

MINUSY:
  • stan mojej skóry nadal nie jest zadowalający- mam nadzieję, że za 2-3 tygodnie wszystko wróci do normy
  • post, w którym dość obszernie pisałam o powodach, dla których zdecydowałam się przystąpić do WAM okazał się niezbyt wystarczający dla osób z mojego otoczenia- kilkukrotnie w minionym tygodniu usłyszałam pytania "dlaczego to robię" i teksty, o których pisała Monika. Pytania o powody, dziwne spojrzenia, gdy zamiast jeść ziemniaki przygotowuję w pośpiechu ryż pełnoziarnisty, postrzeganie tego co robię jako moją kolejną fanaberię choć sprawiają, że czuję się niekomfortowo i jest mi przykro to motywują mnie jak mało co. Wszak Biedronka, co wiadomo nie od dziś, skrywa w sobie drapieżnika nastawionego na zwycięstwo :) 
  • już wiem, że wyjeżdżając na weekend oprócz torby z ubraniami i kosmetykami powinnam wozić ze sobą "zestaw awaryjny" zawierający: pieczywo chrupkie, ryż pełnoziarnisty, cytryny, serek wiejski oraz trochę warzyw i owoców. W ten sposób uda mi się na biegu dostosować rodzinny posiłek do zasad, które przestrzegam nie sprawiając przy tym kłopotu gospodarzom ;) 
  • z wielkim bólem serca ( ale z dużą ulgą dla portfela) omijam wyprzedaże w sklepach z odzieżą. Mając w planie redukcję rozmiaru o dwa numery wynagrodzę sobie te "wyrzeczenia" na początku października!

PLUSY:
  • odczuwam znaczną poprawę w zakresie przemiany materii
  • wydaje mi się, że jestem spokojniejsza i mniej się denerwuję 
  • skóra, choć jej stan pozostawia wiele do życzenia jest bardziej nawilżona 
  • ciągnie mnie do aktywności fizycznej- w tym tygodniu odbyłam 5 sesji treningowych :)
  • coraz rzadziej myślę o WAM jako o diecie, coraz częściej postrzegam to wyzwanie jako "zmianę nawyków żywieniowych" czyli coś, co przestrzegać będę nawet po zakończeniu projektu
WYNIKI:
Zgodnie z zaleceniem Moniki ważymy i mierzymy się raz na dwa tygodnie. Pierwsze mierzenie wypadło dziś. O 6.00 nadeszła godzina prawdy. 
Efekt przerósł moje oczekiwania. Nie było żadnego przyrostu, a różnica na obwodzie w sekcji z największą ilością tłuszczyku wynosiła -4 cm w stosunku do stanu sprzed dwóch tygodni!
Waga również była dla mnie sporym zaskoczeniem-> liczyłam na utratę 1 kg, podczas gdy w ciągu 2 tygodni zrzuciłam 1,8 kg. Siódemka nadal "straszy", ale to jej ostatnie podrygi :)

Aby lepiej "poczuć" jak wygląda zrzucony przeze mnie balast przełożyłam go na opakowania cukru pudru, którego u nas w domu jest dostatek. Nie wiem jak na Was, ale na mnie ten widok robi wrażenie :))



MOJE POSIŁKI : 

1. coś, co miało być racuchami z płatków owsianych, a stało się owsianką :))-> owsianka/serek wiejski/borówki amerykańskie
2. nektarynka/bazylia/mozarella/orzechy piniowe
3. zapiekanka (ryż długoziarnisty/bazylia/szpinak/papryka/tofu)/ pomidory
4. ciasteczka z amarantusem
5. serek wiejski/pomidor/ogórek
6. maślanka/borówki amerykańskie/syrop z agawy
7. bazylia/limonka



1. mleko sojowe/mleko krowie/nasiona chia/borówki amerykańskie/syrop z agawy
2. sałatka z bobu, kaparów i pietruszki
3. zapiekanka (ryż długoziarnisty/bazylia/szpinak/papryka/tofu)/ pomidory
4. jogurt naturalny/banan/jabłko/borówki amerykańskie
5. cukinia/mięta/pistacje/ocet balsamiczny
6. maślanka/maliny/brzoskwinie
7. woda/zielona pietruszka/cytryna


1. pieczywo chrupkie/wędlina drobiowa/ogórek małosolny
2. serek wiejski/rzodkiewka/ogórek
3. chowder z kukurydzy, kalafiora, suszonych pomidorów i mleka ryżowego
4. ciasteczka z amarantusem
5. pomidory/mozarella/cebula/ocet balsamiczny
6. maślanka/ogórek/pietruszka/koperek/cytryna
7. woda/mięta/jabłko 


1. pieczywo pełnoziarniste/pasztet/ogórki małosolne
2. jogurt/banan/pomarańcza/maliny/siemię lniane
3. chowder z kukurydzy, kalafiora, suszonych pomidorów i mleka ryżowego
4. marchewka imbirowa
5. odpowiedź Pana Biedronka na prośbę "Kochanie, zrób mi coś na szybko do jedzenia bo mam 10 minut do wyjścia", czyli powtórka ze śniadania- tym razem na pieczywie chrupkim ;)
6. kefir/maliny/jagody/melisa
7. woda/imbir/cytryna


1. omlet (2 jajka+1 banan+1 łyżka mielonego siemienia lnianego)/ serek twarogowy/borówki amerykańskie
2. jogurt/borówki amerykańskie/pomarańcza/kiwi/siemię lniane
3. makaron razowy (niestety rozgotowany ;)/ kurczak/pomidory/cebula/czosnek/bazylia/oliwa z oliwek/oliwki
4. ciasteczka z amarantusem
5. fasolka/marchewka/tzatziki
6. kefir/borówki amerykańskie/pomarańcza/melisa/bazylia
7. woda/pomarańcza/melisa 


1.  parówki z wody/pomidor/bułka z ciemnego pieczywa- jedyny posiłek, z którego nie zrezygnuję nawet na diecie:)
2. morele/borówki amerykańskie/melisa/bazylia/kefir
3. ryż pełnoziarnisty/owoce na parze/surówka z kapusty/udko pieczone
4. CHEAT MEAL - tort urodzinowy/drożdżowe (najlepsze na świecie drożdżowe przygotowane przez Mamę Pana Biedronka)
5. pieczywo chrupkie/serek wiejski/pomidory/mozarella/ogórek
6. maliny/maślanka 


1. pieczywo chrupkie/wędlina drobiowa/mozarella/pomidory
2. budyń z kaszy jaglanej i malin
3. warzywa na parze/ ryż pełnoziarnisty/pomidory/ kurczak z grilla w koperkowo-cytrynowej marynacie
4. CHEAT MEAL cz. II :) -> sernik na zimno (spłacony dodatkowym treningiem :))
5. serek wiejski/ogórek małosolny/pomidor/pieczywo chrupkie
6. mleko/banan

Stay tuned! 

5 komentarzy :

bubblewraphero pisze...

Biedronko, z własnego doświadczenia wiem, że warto zacisnąć zęby i powtarzać wszystkim wciąż że nie dieta tylko zmiana nawyków żywieniowych. i dodawałam, że pogadamy za 3 miesiące jak będziecie mi zazdrościć :) Jest ciężko ale w końcu się wszyscy zamykają. W pracy miałam o tyle łatwiej że z koleżanką wystartowałyśmy, wsparcie w tej formie jest super. Ponadto musiałam odbyć ileś dyskusji z mamą o tym że nie, nie będę miała za niskiego cukru :)

skup się na tych pozytywnych odczuciach - to najlepiej napędza!

bubblewraphero pisze...

i zapomniałam o najlepszym - zmiana nawyków dokonała u mnie istnej rewolucji kulinarnej, zaczęłam wcinać warzywa które kiedyś omijałam szerokim łukiem :)

Biedronka pisze...

Asia, dziękuję za te słowa! To bardzo ważne. Efekt Twojej przemiany jest imponujący!

Ewa Paszkiewicz pisze...

Brawo Asia! Nie przejmuj się maruderami, bo tak już u nas w kraju bywa, że co byś nie robiła, to znajdzie się ktoś kto w najlepszym przypadku nie rozumie, a w najgorszym będzie Cię za to krytykował. Ludzie lubią, jak robisz coś tak jak oni, bo ich postrzeganie świata, diety, nie wiem, wizja Twojego mieszkania, jest najlepsza. Wiele osób ma problem ze zrozumieniem, że każdy z nas ma się czuć dobrze ZE SOBĄ, a nie wpisywać w ich schematy! Także rób, co lubisz i tak jak lubisz i w ogóle się z tego nie tłumacz, bo to się mija z celem - taki jest Twój styl życia i odżywiania się i koniec kropa :) Trzymam kciuki :*:*:*
PS. Cukier puder jest bardzo przemawiający :D

Biedronka pisze...

Ewunia- bardzo dziękuję za wsparcie! <3

font-family: 'Comfortaa', cursive;