04.11.2013

Wołowina po burgundzku

"Kuchnia filmowa" autorstwa Pauliny Wnuk była jedną z tych książek, których wydania nie mogłam się doczekać. To w jaki sposób i w jakim stylu Paulina wtargnęła do Primera Division polskiej blogosfery kulinarnej jest materiałem na niezły film, podobnie jak początki naszej znajomości :)
Na blog Pauli trafiłam po raz pierwszy zanim został on dostrzeżony i doceniony przez kapitułę konkursu Blog Roku. Moja wizyta w filmowo-kulinarnym świecie Pauli dała początek wielu pozytywnym zdarzeniom, których kulminacją był szalony weekend spędzony w towarzystwie Atomówek podczas X Festiwalu Dobrego Smaku podczas którego obserwowałam, jak powstaje książka, która kilka miesięcy później trafiła w moje ręce z osobistą dedykacją od jej autorki ;).

Mając na uwadze powyższe wydarzenia i ogromny sentyment do czerwcowych wydarzeń nie jestem w stanie napisać obiektywnej recenzji. To, co w zamian za to mogę zrobić , to przedstawić Wam kilka przepisów znajdujących się w książce Pauliny z nadzieją, że rozbudzą Wasz apetyt. 

Na pierwszy ogień idzie klasyk- wołowina po burgundzku. Nie muszę chyba mówić jakim filmem inspirowane jest to danie :) 

W przepisie dokonałam jednej modyfikacji- cebulki koktajlowe zastąpiłam konserwowymi. Nie mam pojęcia, gdzie w Łodzi w listopadzie można kupić cebulki koktajlowe... ;)




POZIOM TRUDNOŚCI: łatwe
CZAS PRZYGOTOWANIA:  20 minut + 2 godziny (pieczenie) 

POTRZEBNE BĘDĄ:
  • patelnia
  • naczynie żaroodporne
  • piekarnik 
  • miska

SKŁADNIKI: 
  • 1 kilogram wołowiny (udziec antrykot łopatka lub rozbratel)
  • 150 g boczku wędzonego
  •  2 marchewki
  • 1 cebula 
  • 3 ząbki czosnku
  • 40 dkg pieczarek pokrojonych na ćwiartki
  •  1/2 słoiczka cebulek konserwowych
  •  600 ml bulionu wołowego
  •  200 ml czerwonego, wytrawnego wina 
  • 3 łyżki mąki 
  • mały słoiczek koncentratu pomidorowego 
  • 1 łyżeczka suszonego lub świeżego tymianku (opcjonalnie)

SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA: 
  1. Piekarnik nagrzewamy do 180°C.
  2. Wołowinę kroimy w  kostkę o boku około 2 centymetrów.
  3. Boczek kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, podsmażamy do momentu wytopienia się tłuszczu a następnie przekładamy na talerz.
  4. Na patelni na której smażył się boczek podsmażamy wołowinę, a następnie dodajemy do boczku.
  5. Marchewkę kroimy w plasterki, cebulę w piórka i wrzucamy na 2-3 minuty na patelnię na której wcześniej smażyliśmy mięso. 
  6. Warzywa mieszamy z wołowiną i boczkiem, przekładamy do naczynia żaroodpornego posypując całość mąką. 
  7. Tak przygotowane naczynie wkładamy na 5 minut do nagrzanego piekarnika, po czym  dodajemy  liście laurowe, koncentrat pomidorowy i rozgniecione ząbki czosnku. 
  8. Całość zalewamy bulionem wołowym i winem, dokładnie mieszamy, przykrywamy pokrywką i wkładamy do piekarnika na 1,5 godziny.
  9. Na patelni, na której wcześniej podsmażaliśmy mięso i warzywa podsmażamy cebulkę i pieczarki, które  dodajemy do naczynia z mięsem.
  10. Po dodaniu pieczarek i cebulek całość dokładnie mieszamy i wkładamy do piekarnika na  kolejne 30 minut. 
  11. Przed podaniem wołowinę możemy posypać suszonym lub świeżym tymiankiem. 
WŁALA :) 


2 komentarze :

tu-tusia pisze...

Wygląda cudnie! Aż ślinka cieknie :)

Martyna pisze...

Danie jest wyśmienite! I moim zdaniem nadaje się nawet na bardziej uroczysty obiad :D Polecam!

font-family: 'Comfortaa', cursive;