26.06.2013

Suszona wołowina z dodatkiem sosu Teriyaki ( Beef Jerky)

Bee Jerky to ulubiona przekąska Pana Biedronka. Suszone mięso przesiąknięte aromatem przypraw doskonale sprawdza się jako dodatek do piwka czy innych, mocniejszych trunków. 
Od momentu, gdy jakiś czas temu postanowiłam zrobić Beef Jerky średnio co 2 dni byłam bombardowana pytaniami, kiedy w końcu się za to wezmę :) A jak już zrobiłam to dostałam wręcz nakaz opublikowania przepisu na blogu w najszybszym możliwym terminie :) 
Tak więc nie ma to tamto, że jestem zmęczona po koncercie i że w telewizji leci właśnie wyrównany pojedynek Federera ze Stakhowskim... przepis musi być...
Mogę Was zapewnić, że z czasem na blogu pojawią się kolejne wersje tego przysmaku- dziś zapraszam Was na odsłonę Beef Jerky, która Biedronkowi przypadła najbardziej do gustu- z dodatkiem sosu Teriyaki.


beef jerky, suszona wołowina

POZIOM TRUDNOŚCI: proste
CZAS PRZYGOTOWANIA: 1,5 godziny +24 godziny (marynowanie mięsa)+30 minut + 5 godzin (suszenie mięsa)
POTRZEBNE BĘDĄ:
  • blender
  • piekarnik
  • kratka 
  • wykałaczki
  • miska
  • pojemnik
  • folia aluminiowa
  • papierowe ręczniki
SKŁADNIKI:
  • 1 kg chudej wołowiny ( ja użyłam ligawy) 
  • 3 cm kawałek imbiru
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • 1/3 szklanki sosu teriyaki
  • 1/3 szklanki sosu sojowego
  • 1/3 szklanki sosu Worchestershire
  • sok z 1 limonki
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka mielonego pieprzu
  • 1 łyżka mielonej papryki
  • 1/2 łyżeczki chilli w płatkach
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
  1. Wołowinę wkładamy w całości do zamrażarki na 1 godzinę.
  2. W tym czasie przyrządzamy marynatę- cebulę, imbir i czosnek drobno kroimy, wrzucamy do blendera, dodajemy pozostałe składniki i całość miksujemy.
  3. Zmrożoną wołowinę kroimy w około 0,5 cm plastry w poprzek włókien. 
  4. Marynatę przelewamy do miski i dokładnie wmasowujemy ją w pokrojone mięso.
  5. Całość przekładamy do pojemnika i odstawiamy na 24 godziny do lodówki.
  6. Po tym czasie na desce do krojenia układamy kawałek folii aluminiowej, następnie papierowe ręczniki, na których układamy warstwę zamarynowanego mięsa, przykrywamy papierowymi ręcznikami, układamy kolejną warstwę mięsa i tak do skutku. Następnie dość mocno przyciskamy całość, aby nadmiar marynaty pozostał na ręcznikach. 
  7. W każdy kawałek mięsa wbijamy wykałaczkę, a następnie zahaczamy nią o między 2 pręty kratki do pieczenia tak, by wołowina swobodnie "zwisała". W efekcie otrzymamy coś takiegoJa ułożyłam kratkę nad zlewem,a po "powieszeniu" wszystkich kawałków mięsa przeniosłam kratkę do nagrzanego piekarnika.
  8. Piekarnik nastawiamy na temperaturę 140°C, umieszczamy w nim kratkę z wołowiną, na dnie układamy folię aluminiową i suszymy mięso przy lekko uchylonych drzwiczkach piekarnika (ja wkładam drewnianą łyżkę pomiędzy piekarnik a jego drzwiczki) przez około 5 godzin. 
  9. Gotowe mięso możemy przechowywać przez kilka tygodni w suchym i ciemnym miejscu- ważne, aby do przechowywania użyć słoików, a nie plastikowych pojemników. 
WŁALA :)

11 komentarzy :

Paulina pisze...

No to teraz ja też to muszę zrobić! Uwielbiam taką wołowinę, ale jadłam tylko gotową kupną. Oszaleję jak nie zrobię :D

Ania pisze...

wwwwwooooooooow :) Muszę zrobić!

Głodny pisze...

Świetny przepis :) ale wołowina na zdjęciu wygląda jakby była krojona wzdłuż włókien a nie w poprzek ?

Biedronka pisze...

Jest krojona w poprzek. Na pewno :)

Michael Leganca pisze...

Zapowiada się pysznie. Mam tylko jedno pytanie, czy do marynaty użyty został sos teriyaki (gęsty i słodkawy), czy sos-marynata teriyaki ?

Biedronka pisze...

Użyłam sosu teriyaki (nie marynaty)

luke pisze...

Witam, wołowinę przechowujemy w słoikach otwartych czy zamkniętych?

Biedronka pisze...

W zamkniętych

Michal Bok pisze...

Wołowinę wg. Pani przepisu robiłem już z 6 razy! Jest to chyba najciekawszy i najsmaczniejszy wariant tej przekąski, którą zabieram ze sobą w góry na wycieczki. Ostatnio dodałem ziarna sezamu do marynaty - zobaczymy co z tego wyjdzie po ususzeniu :) Do suszenia polecam suszarkę do grzybów - jest wygodniejsza i lepiej się nadaję.

Biedronka pisze...

Panie Michale- takie komentarze cieszą najbardziej! Na suszarkę do grzybów nie mam miejsca- uroki małej kuchni. Sezam przetestuję następnym razem :) Dziękuję za podopowiedź!

Michal Bok pisze...

Ziarna sezamu wyszły wołowince na dobre. Pasują idealnie. Jeżeli chodzi o paprykę to dodaję koreańską paprykę płatkowaną - gochugaru. Polecam! Myślałem jeszcze, żeby dodać "dymu w płynie" (liquid smoke) ale jakoś mnie nie przekonuje taki składnik. Pozdrawiam!

font-family: 'Comfortaa', cursive;