16.12.2012

Piernik staropolski cz.2

Kochani, jeśli na początku listopada zagnietliście ciasto na piernik staropolski- ten wpis jest dla Was. Oto nadeszła wiekopomna chwila, w której należy dokończyć dzieło :) Piernik staropolski wypiekamy na 4-5 dni przed Wigilią. Ponieważ wiem, że wśród Was jest kilku "debiutantów" swoje pierniki wypiekłam wczoraj, pstrykając przy tym niezliczoną liczbę zdjęć. W ten oto sposób powstał mój pierwszy, blogowy instruktaż przedstawiający wszystkie czynności krok po kroku. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)

POZIOM TRUDNOŚCI: łatwy
CZAS PRZYGOTOWANIA: około 2-3 godzin ( wszystko zależy od ilości ciasta, które musimy wypiec) 

POTRZEBNE BĘDĄ:
  • ciasto na piernik staropolski zagniecione wg tego przepisu 5-6 tygodni wcześniej 
  • powidła śliwkowe
  • masa marcepanowa (opcjonalnie)- wersję domową możecie przygotować wg tej receptury
  • papier do pieczenia
  • piekarnik
  • formy keksówki (opcjonalnie) 
  • wałek do ciasta (opcjonalnie) 
  • stolnica (opcjonalnie)
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:


Ciasto na piernik wyjmujemy z naczynia, w którym leżakowało przez ostatni miesiąc i odstawiamy w temperaturze pokojowej na około 1 godzinę ( w tym czasie nieco zmięknie i będzie bardziej plastyczne)



Są 2 metody wypiekania- jedna mówi o tym, że ciasto pieczemy w dużej blasze i potem kroimy upieczony piernik na 3 części. Dla mnie wygodniejsza jest druga metoda- gdy każdą warstwę piernika wypiekamy oddzielnie w keksówce ( w ten sposób nie musimy się martwić że ciasto nam pęknie lub się ukruszy podczas dzielenia na warstwy).



Ciasto dzielimy na małe części, robimy z nich rulonik i rozgniatamy palcami na cienki placek.







Tak przygotowanym ciastem "wygniatamy" keksówkę wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia. W ten sposób nie musimy wyciągać arsenału w postaci stolnicy i wałka. 
Ważne, aby warstwa ciasta, którym wyłożona jest keksówka była cienka- piernik około 2-3 krotnie zwiększy swoją objętość podczas pieczenia.



Na gotowe ciasto układamy papier do pieczenia i przy pomocy dłoni wyrównujemy jego powierzchnię ( pozbywamy się w ten sposób odcisków palców :))







Tak przygotowaną keksówkę ( lub keksówki) wkładamy na 20 minut do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C.







Po upieczeniu zostawiamy keksówki na około 5 minut do przestygnięcia ( ciasto po wyjęciu z piekarnika jest bardzo miękkie).






Po tym czasie upieczone pierniki delikatnie przekładamy na kratkę tak, jak widać na załączonym obrazku i zostawiamy do ostygnięcia. 







Gdy wszystkie warstwy ciasta mamy upieczone ( w tym roku upiekłam 24 blaty :) ) bierzemy się za montowanie ciasta. Zawsze przekładałam piernik samymi powidłami śliwkowymi. W tym roku postanowiłam zaszaleć i przełożyć go również marcepanem.
Jeśli tak, jak ja wybierzecie marcepanową opcję musicie cienko rozwałkować marcepan a następnie ułożyć go na jednym z blatów piernika. 


Na blat piernika wyłożony marcepanem lub powidłami kładziemy kolejną warstwę piernika i smarujemy powidłami. Na koniec kładziemy 3 blat piernika. Całości nie dociskamy zbyt mocno.






Każdy z pierników zawijamy w papier do pieczenia, przenosimy w bezpieczne miejsce ( jeśli w Waszym domu są małe brzdące lub zwierzęta domowe- wiecie o czym mówię) i całość dociążamy książkami. W ten sposób piernik uzyska swoją finalną konsystencję :) Nie bójcie się, że ciasto wyschnie- on z każdym dniem nabiera aromatu i miękkości.


Na jeden dzień przed Wigilią demontujemy w/w konstrukcję, piernik polewamy roztopioną, gorzką czekoladą i ozdabiamy wg uznania. 

WŁALA:)

22 komentarze :

Artur pisze...

Miły wpis, czyta się jak mała lekturę o gotowaniu i od razu przypominają się praktyki gdy się robiło ów dzieła
pozdrawiam 6+

Biedronka pisze...

:)

ankawell pisze...

Wspaniały "instruktaż" :) ... niestety przed tymi świętami już nie zdążę prawdziwego staropolskiego piernika upiec ... zapisuję wiec przepis i mam nadzieję niedługo z niego skorzystać...

Anula pisze...

Ja swój będę piekła w środę:)

Karmel-itka. pisze...

mmm :] nic, tylko się rozkoszować!

Biedronka pisze...

Dziękuję za miłe słowo. Jeśli będziesz śledzić mojego bloga w przyszłym roku na pewno nie przegapisz okresu, w którym najlepiej nastawić piernik :)

Biedronka pisze...

Środa będzie idealna na pieczenie :) Ja swój musiałam upiec wcześniej na potrzeby instruktażu, kiedy światło jest dobre, bo w tygodniu nie ma na to szans

Biedronka pisze...

nic dodać nic ująć :)

veronika pisze...

Witaj :) nominowałam Twojego bloga, zapraszam do zabawy: http://springplate.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html

Biedronka pisze...

Dziękuję za wyróżnienie :) Odpowiedzi na zadane pytania umieściłam w komentarzu na Twoim blogu!

veronika pisze...

Dziękuję i pozdrawiam

Anonimowy pisze...

kurcze jednym słowem totalnie popierniczony dzień :-) ale warto, oj warto... co roku piekę tę delicję piernikową
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

Biedronka pisze...

tak jest :) Wzajemnie Anonimie!

Joanna Skoraczyńska pisze...

No właśnie mój piernik już chce do piekarnika;-) Dzięki Kochana za instruktaż, bo mnie niedługo czeka to samo a będę piekła pierwszy raz :D

Biedronka pisze...

Jak widzisz nie taki piernik straszny :)

Kulinarna Ja pisze...

super to opisałaś!

Biedronka pisze...

Dziękuję! Jestem bardzo miła tak pozytywnym odzewem. W takim razie instrukcje "krok po kroku" będą się pojawiały częściej :D

Ewelina Sadowska-Pilc pisze...

Bogini niech będą dzięki, już myślałam,że mnie zostawisz z tą miską surowego ciasta;) Próbowałam surowego - dobre jest! Jutro wieczorem akcja "piernik - pierwsza krew". Dzięki, Asiu!

Biedronka pisze...

Jakby coś to jestem pod telefonem, więc dzwoń śmiało!

Joanna Skoraczyńska pisze...

to się jeszcze okaże:-P Piekę właśnie pierwszą porcję :-)

Joanna Skoraczyńska pisze...

tylko mnie chodzi po głowie lukier zamiast gorzkiej czekolady ;-) Tak zdecydowanie lukier ;-) gruba warstwa lukru :-D

Biedronka pisze...

Czekam zatem na Twoją odsłonę :D

font-family: 'Comfortaa', cursive;